żywa Wiara

Świadectwa wiaryZOBACZ WSZYSTKIE

Jestem szczęśliwym kapłanem i misjonarzem - świadectwo powołania

autor: ksiądz Malachy Gallagher

użytkownik: MRak z dnia: 2020-09-29

Moje powołanie do Służby Bożej zaczęło się podczas modlitwy. Moja mama przewodniczyła modlitwie różańcowej, którą odmawialiśmy z całą rodziną i należała do grupy modlitewnej. Czasami członkowie tej wspólnoty odwiedzali ją w domu. Kiedy zasypiałem słyszałem jak razem z mamą odmawiali różaniec w pokoju gościnnym. W moim pokoju miałem niewielki ołtarzyk, na którym była figura Pana Jezusa i krucyfiks. Często klękałem przed nim i modliłem się przez krótki czas. Nie wiedziałem dlaczego Jezus umarł za nas na krzyżu. Czasami wyobrażałem sobie, że jestem bohaterem, który próbuje ocalić Zbawiciela przed śmiercią. Kiedy miałem dziewięć lat czułem, że moim życiowym powołaniem jest bycie księdzem. Jednocześnie nie miałem świadomości co to oznaczało. Byłem przekonany, że ksiądz to osoba, która modli się, odprawia mszę świętą lub spowiada.

Kiedy byłem nastolatkiem nadal miałem w sercu powołanie do kapłaństwa. Czasami koledzy przezywali mnie: „ksiądz Malachiasz”. W tym czasie wiele osób zastanawia się nad swoją przyszłością i karierą zawodową. Wiedziałem, że kapłaństwo jest czymś zupełnie innym. Bóg powołuje sobie mężczyzn do stanu kapłańskiego. Nikt nie może powoływać samego siebie do kapłaństwa. Kiedy to uświadomiłem sobie miałem wrażenie, że nie jestem osobą, która zasługuje na kapłaństwo. Nie wiedziałem, że istnieje coś takiego: rozeznanie powołania. Postanowiłem odłożyć kapłaństwo na bok i pójść na studia. Chciałem sprawdzić, czy nadal będę miał powołanie do Służby Bożej. Ukończyłem studia i nadal miałem pragnienie pójścia za Jezusem drogą powołania kapłańskiego. Zebrałem się na odwagę i zadzwoniłem do kapłana, który był dyrektorem ds. powołań w mojej diecezji, i omówiłem się z nim na spotkanie. Ksiądz dyrektor po krótkiej i miłej rozmowie wysłał mnie na spotkanie do księdza biskupa. Ksiądz biskup zachęcił mnie do wstąpienia do seminarium duchownego. Powiedział, że to będzie najlepsze miejsce, aby sprawdzić, czy mam autentyczne powołanie, czy nie. Dodał, że rozeznawanie powołania wymaga czasu i modlitwy, a w seminarium będę miał jedno i drugie. Byłem zdenerwowany, ale z drugiej strony czułem, że dzięki temu rozeznam, czy kapłaństwo jest moim powołaniem lub nie. Wstąpiłem do seminarium.

Wkrótce odkryłem, że rozeznanie powołania jest procesem złożonym. W seminarium nowe pytania nasuwały się: czy mam powołanie zakonne? A może Bóg chce, abym został kapłanem diecezjalnym? Czy mam pełnić posługę duszpasterską w moim rodzinnym kraju? A może Bóg chce, abym został misjonarzem? Wysłano mnie na studia teologiczne do Rzymu. Tam poznałem wielu kapłanów, którzy pełnili posługę misyjną w różnych krajach świata. To doświadczenie, poznanie wielu ludzi i kapłanów, pochodzących z różnych krajów i wspólna modlitwa zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Po długim czasie modlitwy, rozeznania i kierownictwa duchownego postanowiłem zostać misjonarzem. Wstąpiłem do Zgromadzenia Słowa Bożego. Od czterech i pół roku jestem misjonarzem. W tym czasie pełniłem posługę misyjną w USA, a przez rok w Tajwanie. Tam uczyłem się języka chińskiego. Wiem, że jeśli Bóg wyznacza nam zadanie do wykonania to udziela nam łaski, dzięki której wykonamy to, czego od nas oczekuje.

Kiedy pełniłem posługę misyjną za granicą nie mogłem przeoczyć kryzysu powołań w moim rodzinnym kraju. W krajach trzeciego świata jest wiele powołań. Natomiast w Irlandii, w mojej ojczyźnie, liczba osób przygotowujących się do kapłaństwa i życia zakonnego stale spada. Na modlitwie polecam Bogu ten stan rzeczy.

Nadal mam wrażenie, że nie zasługuję na to, aby być kapłanem. Z drugiej strony nauczyłem się, że nikt nie zasłużył na łaskę, jaką jest powołanie kapłańskie. Bóg powołuje niektórych mężczyzn do kapłaństwa nie dlatego, że są dobrzy. Stwórca wyznaczył im misję do wypełnienia i udziela im potrzebnych łask na drodze powołania.

Jestem szczęśliwy, że jestem kapłanem. Mam nadzieję, że moje świadectwo pomoże młodemu mężczyźnie, powołanemu do kapłaństwa, aby z odwagą zapukał do seminarium tak jak ja. Tam czeka go wspaniała droga do kapłaństwa, a Bóg będzie mu towarzyszył na każdym kroku.

ksiądz Malachy Gallagher

Tłumaczenie z j.ang. na j.pol: Marcin Rak

Źródło:https://www.watersideparish.net/2017/10/02/fr-malachys-vocation-story/

zobacz powiązane artykuły

Komentarze (0)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Powiązane artykuły

Moje kapłaństwo

Moje kapłaństwo

autor: ks. Piotr Gnat

Ksiądz Piotr Gnat, założyciel fundacji zajmującej się działalnością edukacyjną, opiekuńczą i wychowawczą na rzecz dzieci i młodzieży, dzieli się z nami swoim świadectwem pracy kapłańskiej z młodzieżą.

dodano: 2014-01-08 Admin
Komentarzy (1)
Nie chciałem zostać księdzem

Nie chciałem zostać księdzem

autor: ksiądz Michael Denk

„Nie chcę być księdzem. Chcę cieszyć się życiem, ożenić się i założyć rodzinę. Bycie księdzem jest nudne” - tak sobie myślałem kiedy byłem dzieckiem. Byłem przekonany, że kapłaństwo,...

dodano: 2020-05-18 MRak
Komentarzy (0)
Świadectwo powołania – ksiądz Burke Masters

Świadectwo powołania – ksiądz Burke Masters

autor: ksiądz Burke Masters

Gdyby ktoś zaproponowałby mi kontrakt na kwotę 10 milionów dolarów, abym został zawodowym graczem w pierwszej lidze baseball'owej i porzucił kapłaństwo to bym odrzucił tą propozycję. Pokój i...

dodano: 2018-08-28 MRak
Komentarzy (0)
Dziękuję Bogu za dar powołania kapłańskiego

Dziękuję Bogu za dar powołania kapłańskiego

autor: ks. Al Delmonte

Byłem duszą towarzystwa. Chodziłem na bale z okazji zakończenia roku szkolnego i inne szkolne zabawy. Miałem dziewczynę, z którą chodziłem na randki. Jednak w głębi serca słyszałem głos Boga, który...

dodano: 2019-09-24 MRak
Komentarzy (0)
Na mszy miłość Boga wlała się do mojego serca

Na mszy miłość Boga wlała się do mojego serca

autor: ksiądz Jay Kythe

Pewnego dnia spytałem mojego kolegę, czy mógłbym pójść z nim do kościoła na mszę. Zgodził się. Na mszy poczułem, jak miłość Boga wlewała się do mojego serca.

dodano: 2019-02-26 MRak
Komentarzy (0)
Od komunisty do katolickiego kapłana

Od komunisty do katolickiego kapłana

autor: Bao Yuanjin

W wierze katolickiej znalazłem wspólnotę pełną prostych i dobrych ludzi, gdzie nie było żadnego kłamstwa. Tam też znalazłem paru prawdziwych przyjaciół. To mnie wyzwoliło, gdyż nie musiałem już...

dodano: 2014-10-22 Admin
Komentarzy (2)